Edisonowi nie udało się wynaleźć lampy.
Thomas Alva Edison (1847-1931) opatentował swój
pierwszy wynalazek w wieku 21 lat (urządzenie do
rejestracji głosu), a w ciągu całego życia uzyskał w USA
1093 patenty. Jednym z najbardziej znanych jest wynaleziona w 1879 r. a opatentowana w 1980 r. żarówka.
Pierwsze żarówki miały włókna węglowe (żarówkę z włóknem
wolframowym skonstruował w 1890 r. A.N. Łodygin). Właśnie przy pracy nad doskonaleniem żarówki
Edison zauważył, że wewnętrzna strona bańki pokrywa się ciemnym
nalotem, powodowanym przez drobiny węgla odrywające się od
rozżarzonego włókna węglowego i lądują na ściance żarówki.
Trzy lata później, w celu zbadania tego zjawiska wtopił w
bańkę dodatkową elektrodę i przeprowadzał obserwacje.
Pomiędzy dodatkowo wtopioną elektrodę a włókno żarówki
włączał źródło napięcia szeregowo z galwanometrem.
Stwierdził, że po przyłączeniu
do wtopionej elektrody dodatniego bieguna baterii w obwodzie płynie prąd elektryczny.
Prąd przestaje płynąć po zamianie miejscami biegunów
baterii. Galwanometr wykazał też, że im temperatura
żarzącego się włókna była wyższa, tym większy prąd płynął
w obwodzie. W ten sposób skonstruował przypadkowo urządzenie,
będące prototypem lampy katodowej. Edison nie widział wprawdzie żadnego
praktycznego zastosowania swojego wynalazku, ale na wszelki
wypadek opatentował tę żarówkę z trzema końcówkami.
Ponieważ nie można opatentować zjawiska, przedmiot patentu
nazwał "electrical indicator". Nieznana była też przyczyna zjawiska, które nazywał
"elektrycznym przenoszeniem” a które później było
znane jako "efekt Edisona".
Efektów swojej pracy jednak nie
wyrzucił a nawet podarował swoją dziwną żarówkę goszczącemu
u niego w 1889 r. angielskiemu fizykowi, J.A. Flemingowi. Jak
się dowiemy w kolejnej części opracowania, żarówka trafiła
w dobre ręce. |
|
T.A.Edison ze swoim dziełem
Żarówka Edisona z dodatkową elektrodą
|
Thomson też był blisko, ale miał na głowie ważniejsze sprawy.
Bliski wynalezienia lampy był także
Joseph John Thomson, który postawił sobie za cel zrozumienie natury
promieni katodowych (tak wówczas nazywano strumień elektronów biegnący
w rozrzedzonym gazie).
W roku 1896 Thomson zbudował urządzenie, składające się z katody,
wtopionej w jeden koniec szklanej rurki, anody z dziurką w drugim końcu
rurki a poza anodą umieścił ekran fluorescencyjny. Po rozgrzaniu katody
oraz podłączeniu dodatniego napięcia do anody, część promieni
katodowych przelatywała przez dziurkę i wyświetlała na ekranie plamkę. W swym
doświadczeniu Thomson wprowadził jeszcze jedną innowację: umieścił
w rurce parę metalowych płytek o długości
około 15 cm i podłączył je do baterii, otrzymując w ten
sposób pole elektryczne zorientowane prostopadle do wiązki
promieni katodowych, która przechodziła przez szczelinę dzielącą
te płytki. Przyłożone do płytek napięcie sprawiało, że plamka
przesuwała się na ekranie w górę i w dół. W trakcie swoich badań
Thomson dokonał pomiarów stosunku ładunku elektrycznego do masy cząstek
promieni katodowych, stwierdzając, że wartośc tego stosunku jest
niezależna od źródła pochodzenia tych promieni, a więc charakteryzuje
same cząstki. W ten sposób Thomsona stał się odkrywcą elektronu, zdobywcą nagrody Nobla, przy okazji zaczął konstruować
telewizor. Nie wynalazł jednak lampy elektronowej.
|
|

Nieoficjalne przekazy głoszą, że Sir Thomson usiadł przy swojej
aparaturze tylko do zdjęcia. Wszystkie urządzenia przygotowane i obsługiwane
były przez laborantów.
Mistrz, gdy czegoś dotknął - to albo stłukł, albo urwał.
Lampa używana do dświadczeń przez Thomsona
|
Opracowano na podstawie:
• http://edison.rutgers.edu
- "Thomas A. Edison Papers"
• http://www.tomedison.org
- Edison Birthplace Museum
• http://www.wiw.pl/fizyka
- "Wirtualny Wszechświat - fizyka"
• http://www.nmsi.ac.uk
- Science & Society Picture Library
|