|
Wzmacniacz
lampowy w układzie przeciwsobnym |
|
Wstęp
Techniką lampową interesuję się od stosunkowo niedawna, bo od około półtorej roku. Wcześniej oczywiście interesowałem się elektroniką, ale tą konwencjonalną; analogową i cyfrową. Zbudowałem też
kilka wzmacniaczy tranzystorowych i to z bardzo dobrym efektem. Z biegiem czasu zacząłem interesować
elektroniką retro, więc, co za tym idzie również siłą rzeczy – lampami. Początkowo podchodziłem do tego tematu dosyć sceptycznie, sądząc, że lampy to po prostu przeżytek. Wraz z upływem czasu mój punkt widzenia zmienił się radykalnie. Po odsłuchaniu kilku wzmacniaczy lampowych, postanowiłem sam zbudować swój pierwszy wzmacniacz. I tak, dzięki pomocy kilku znajomych zbudowałem
wzmacniacz pracujący w układzie Single-Ended w klasie A, z lampą EL34, pracującą w układzie
triodowym. Wzmacniaczem wstępnym była mała pentoda EF86. Relacja nr 1 Projekt takiego, a nie innego wzmacniacza powstał gdyż, jakiś czas temu otrzymałem od nieocenionego –
Andrzeja Pawlaka obudowę pod ów wzmacniacz. Okazało się, że będzie ona pasowała do moich poprzednich
przymiarek. http://www.jogis-roehrenbude.de/Leserbriefe/Roessler-Amp/Bauanleitung.htm Postanowiłem go skopiować – bardzo mi się podoba pomysł z wykorzystaniem płytek drukowanych. Podkreślam, że nie jest to opracowana przeze mnie konstrukcja i wszelkie prawa należą się jej Autorowi. Ja jedynie skromnie pozwalam sobie na przygotowanie relacji z jej budowy. Relacja nr 2 Odebrałem zamówione płytki drukowane. Wykonanie superprofesjonalne! Przycięte na wymiar, gruby laminat, wywiercone otwory oraz miła niespodzianka – cynowana! Niedługo przystąpię do montażu pierwszych komponentów. Poniżej zamieszczam ich fotki.
Relacja nr 3 Po głębszej analizie wykonania płytek doszedłem do przykrego wniosku. Otóż nie zostały one odwrócone w lustarznym odbiciu przy drukowaniu kliszy. Nie wszystko jednak stracone – większość elementów nie jest polaryzowana. W zasilaczu będę musiał odwrócić „do góry nogami” układ Timera NE555, odpowiednio zamontować stabilizator LM338K oraz uważać na polaryzację diod i kondensatorów. Na płytce drukowanej kanału będę musiał zamontować stabilizator napięcia anodowego pod radiatorem. Z resztą elementów nie powinno być żadnych kłopotów. Trochę kombinowania, ale jestem pewny, że się uda! Relacja nr 4 Przystąpiłem do montażu posiadanych przeze mnie w domu elementów zasilacza. Uruchomiłem też układ timera – oczywiście działa. Załączanie napięcia anodowego ustawiłem na 30sek. Przekaźnik, który zastosowałem to bardzo popularny Relpol o symbolu RM94P-12 (napięcie pracy 12V). Zamiast kondensatorów 47uF/100V w zasilaczu napięcia ujemnego biasu zastosowałem 100uF/250V produkcji Samsunga. Również zamiast kondensatorów filtrujących napięcie żarzenia 4700uF/16V, wstawiłem mniejsze 2200uF/16V produkcji japońskiej firmy Hitano. Do zasilacza napięcia anodowego wstawiłem większe 150uF/400V, zamiast 100uF/400V Philipsa. Zastosowane diody w zasilaczu Ua oraz Uż to diody BY255 (1300V/3A). Reszta bez zmian. Poniżej zamieszczam fotki (widać wyraźnie odwrócony układ NE555):
[cdn] |
|
© 2000-2003 FonAr Sp. z o.o. e-mail: waw@fonar.com.pl |