|
Wzmacniacz gitarowy "SNAKE RE" |
|
Snake Re (wężowa reaktywacja) Po budowie Snake’a, która to konstrukcja sprowokowała nazwę i kolor dla moich projektów, zaświtała mi idea ucieleśnienia doświadczeń z dotchczasowych konstrukcji w jednym dziele. Co więcej, podstawowym założeniem było wykorzystanie obudowy Snake’a oraz zbudowanie wzmacniacza wykonanego starannie i poprawnie konstrukcyjnie wykorzystując zdobyte doświadczenia. Przyjęte założenie oznaczało, że konstrukcja PP z dwukanałowym przedwzmacniaczem musi się zmieścić na chassis o wymiarach 22 X 33 cm.; tylko ciut więcej niż A4 (21x29,7 cm.).
Konstrukcja czyli co tak naprawdę? Postanowiłem, że wzmacniacz będzie składał się z następujących części:
Ponieważ nie dysponowałem ilością miejsca pozwalająca na radosną twórczość wykonałem makietę górnej płyty chassis z kartonu (z oznaczonym ustawieniem transformatorów i lamp) i przed przystąpieniem do dalszych prac sprawdziłem ile faktycznie mam miejsca. Układy wykonałem na turretach (preamp i końcówka) oraz przewlekając wyprowadzenia przez tekstolit i łącząc elementy grubym drutem miedzianym (zasilacz). Turret preampu to 2x20 kołków.
Żarzenie lamp prądem zmiennym, symetryzowanym rezystorami 2x100R do katod lamp mocy. Po eksperymentach z PyThonem stwierdziłem, że nawet przy dużych wzmocnieniach preampów high gain można żarzyć lampy prądem zmiennym bez przykrych konsekwencji. Transformatory z Telto: głośnikowy TG 24 oraz sieciowy TSL 40/T16. Dokupiłem do nich dekle dokładnie tak jak w poprzednim projekcie, a dekielek do TG przykręciłem moimi ulubionymi nakrętkami kopułkowymi. Chassis także jest powtórzeniem poprzedniego rozwiązania z użyciem aluminium: płyta górna 3mm, dwa ceowniki szerokości 85 mm, dwa kątowniki usztywniające całość. W ten sposób można łatwo dobrać rozmiar chassis do potrzeb w domowych warunkach jednakże koszt aluminium powoduje, że nie jest to tanie rozwiązanie. Otwory pod podstawki lamp wykonane koronkami do metalu. Tym razem kolejność budowy i uruchomienia przebiegła bardziej niż typowo. Pierwszy powstał zasilacz wraz pomocniczym układem zasilania przełączania kanałów. Po jego zamontowaniu i uruchomieniu przyszedł czas na okablowanie skrętką żarzenia.
Następnym elementem było wykonanie końcówki mocy wraz z inwerterem i jej uruchomienie. Obyło się bez niespodzianek zatem można było już posłuchać w głośniku brumu przy dotykaniu palcem wejścia; innego brumu nie stwierdzono. Kolejnym krokiem było wykonanie układu przełączania kanałów. Założyłem pełne wykorzystanie posiadanego, dwuprzyciskowego footswitch’a Laney’a. Jak już wspomniałem jeden przycisk załącza kanał Overdrive, drugi przełącza pomiędzy Clean i Crunch. W ten sposób można dysponować pełną paletą brzmień. Włożenie wtyczki footswitch’a powoduje odłączenie przełączników na panelu zatem nie ma potrzeby ustawienia ich w odpowiedniej konfiguracji by footswitch działał (gdy są podłączone bezpośrednio szeregowo lub równolegle). Układ pomocniczy z jednym tranzystorem steruje ledami informującymi odpowiednim kolorem o aktualnie wybranym kanale.
Regulacja barwy tony jest typowa,, za wtórnikiem katodowym, oddzielna dla każdego kanału, podobnie Master Volume. Przekaźnik podłącza odpowiednie wyjście preampu z potencjometru Master Volume do końcówki mocy oraz zwiera do masy Gain odłączanego preampu. W preampie, w kanale Clean/Crunch, rozwiązałem przełączanie odmiennie niż to na spotykanych w necie schematach dzięki czemu zaoszczędziłem pół przekaźnika, którego styki posłużyły do przełączania koloru LED dla Clean – zielony / Crunch – żółty. Zamiast łączenia szeregowo dwóch rezystorów 470K w celu uzyskania oporności 470k/940k użyłem dwóch rezystorów 1M łączonych równolegle otrzymując 500k/1M. Całość została umieszczone w obudowie Snake’a, otrzymała jego gałki zatem tak naprawdę to Snake Re - reaktywacja.
Opracowanie i fotografie |
|
© 2009 TRIODA Grzegorz Makarewicz & FONAR |