Wzmacniacz SE na 6S33S  - zasilacz

     Schemat zasilacza wzmacniacza przedstawiony jest na rysunku. Wersję powiększoną do rozmiarów umożliwiających swobodną analizę układu można otworzyć w oddzielnym oknie przeglądarki tupiąc myszką na powierzchni pomniejszonej wersji schematu. Z ubolewaniem przyznaję, że w zasilaczu zastosowane są elementy półprzewodnikowe.

 
Schemat zasilacza

     Jak widać zasilacz stanowi pod względem liczby zastosowanych elementów główny składnik wzmacniacza. Pomijając względy funkcjonalne można nawet powiedzieć, że wzmacniacz jest jedynie małym dodatkiem do rozbudowanego zasilacza. Ale teraz na poważnie. Mimo, że jest to układ prototypowy warto poświęcić nieco wysiłku aby elementy służące do połączenia zasilacza z napięciem sieciowym były zamocowane solidnie i bezpiecznie. Dotyczy to gniazda sieciowego, bezpiecznika oraz włącznika. Naprawdę, tych elementów nie radzę mocować metodą 'na pająka'. Możliwość szybkiego wyłączenia wzmacniacza, bez nerwowego poszukiwania, gdzie jest wyłącznik jest naprawdę nie do przecenienia.

Gniazdo do podłączenia kabla sieciowego ze zintegrowanym bezpiecznikiem [3] i wyłącznik sieciowy [2] będą zamocowane na specjalnym aluminiowym wsporniku [1]. Zastosowałem tu blachę o grubości 1mm z odpowiednio wyciętymi otworami.
Blachę zaginamy (np. w imadle) w taki sposób aby powstał wspornik umożliwiający jej przykręcenie do podstawy.
A tak wygląda gotowy wspornik z zamontowanym gniazdem sieciowym z bezpiecznikiem oraz wyłącznikiem sieciowym.

     Właściwy montaż zasilacza rozpocząłem od elementów wejściowych zasilacza, czyli transformatora i jego 'otoczenia'. Elementy te pokazane są na schemacie.


Transformator i elementy zabezpieczające

W zasilaczu zastosowałem transformator toroidalny, który po prostu przykręciłem za pomocą dużego wkrętu do drewna. Wykorzystałem tutaj standardowe (dostarczone razem z transformatorem) elementy mocujące w postaci gumowych podkładek i metalowych talerzyków dociskających transformator do podstawy.
Kolej na układ tzw. 'miękkiego startu'. Wprawdzie transformator toroidalny ma stosunkowo niewielką moc, ale zważywszy, że podczas korzystania z układu zasilacza będzie on często włączany postanowiłem ulżyć nieco jego doli i domontować ten układ.
Czas na kolejny element. Do podstawy przykręciłem opisany wcześniej wspornik z gniazdem, bezpiecznikiem i wyłącznikiem sieciowym.
Oto widok transformatora i współpracujących z nim elementów od strony, z której widać wyprowadzenia układu miękkiego startu. Widać tutaj również jak solidnie przykręcony jest wspornik z wyłącznikiem i gniazdem sieciowym (trzy wkręty z szerokimi łbami)
Czas na okablowanie zamocowanych elementów. Po połączeniu wyłącznika i układu miękkiego startu z transformatorem podłączyłem również do oczek lutowniczych wszystkie wyprowadzenia uzwojeń wtórnych transformatora. Ponieważ nie wiadomo jak długie wyprowadzenia uzwojeń będą potrzebne w przyszłości nie przycinałem ich 'pod wymiar' lecz wygiąłem w formie pętli (stąd te gustownie wygięte kolorowe wyprowadzenia).
Po zakończeniu tego etapu okablowania wykonałem pomiary kontrolne napięć na uzwojeniach wtórnych transformatora. Wyniosły one (numeracja zgodnie ze schematem ideowym):

Uzwojenie I: 8,65V
Uzwojenie II: 13,3V
Uzwojenie III: 82V
Uzwojenie IV: 335V
Uzwojenie V: 196V.

Oto szczegóły okablowania gniazda sieciowego, wyłącznika i układu miękkiego startu. Zastosowałem łączenie na wsuwki, które dodatkowo chronione są izolującymi koszulkami. Tym sposobem nie ma możliwości przypadkowego dotknięcia ręką przewodu pod napięciem.
Bezpieczeństwo ponad wszystko!!!
A oto fotografia pokazująca w powiększeniu jak zostały przylutowane przewody uzwojeń wtórnych transformatora sieciowego.
Teraz czas na ostatni ciężki element zasilacza, czyli dławik [DL1]. Tym sposobem na podstawie montażowej mam już wszystkie części wymagające przed mocowaniem wykonania innych czasochłonnych czynności montażowych niż tylko lutowanie.
W tym miejscu muszę się usprawiedliwić w stosunku do 'starych wyjadaczy', którzy stosując montaż na chassis zalecają przykręcenie ciężkich elementów na samym końcu. W tym przypadku wszystkie pozostałe elementy będą mocowane od góry podstawy (nie od spodu jak ma to miejsce na tradycyjnym chassis) no i dodatkowo moja podstawa ma kółka.
Przed przystąpieniem do montażu poszczególnych sekcji zasilających zamontowałem wszystkie mostki prostownicze. Oznaczone są one zgodnie ze schematem ideowym jako M1, M2, M3 i M4.
Napięcia zmierzone na wyjściach mostków (bez obciążenia i bez pojemności filtrujących) wynoszą:

M1: 10,3V
M2: 73V
M3: 316V
M4:186V.

Na tej fotografii widać szczegóły montażu mostków M1 i M2.
A tutaj pokazane są diody tworzące mostki M3 i M4.

     Czas na montaż poszczególnych sekcji zasilacza. Rozpoczynamy od zasilacza napięcia stałego przeznaczonego do żarzenia lampy stopnia wejściowego wzmacniacza. Schemat zasilacza pokazany jest na poniższym rysunku.


Schemat zasilacza żarzenia lampy 6N1P

Wykaz elementów:
   M1 - mostek KBL04
   U1 - stabilizator typ 7806
   C1 - 4700µF/16V
   C2 - 1µF/63V
   C3 - 4700µF/16V
   C4 - 1µF/63V

     Na fotografii widać wszystkie elementy zasilacza dającego na wyjściu napięcie żarzenia U1. Oznaczenia elementów są zgodne z przedstawionym schematem.

     Pomiar napięć bez obciążenia wykazał, że napięcie na kondensatorze C1 ma wartość 10,3V, zaś napięcie U1 jest równe 6,08V.
     Kolej na następną sekcję, czyli żarzenie lampy mocy 6S33S. Napięcie żarzenia pobierane jest bezpośrednio z uzwojenia numer II transformatora sieciowego. Zostało ono doprowadzone do gniazdka wyjściowego U2 za pomocą skręconego podwójnego przewodu w izolacji. Aby przewód ten nie 'majtał się' po sklejce został on w dwóch punktach [P1] i [P2] przyklejony do podstawy za pomocą pistoletu klejowego.

     Trzecia sekcja zasilająca to napięcie służące do wstępnej ujemnej polaryzacji siatki lampy 6S33S. Schemat zasilacza pokazany jest na rysunku.


Schemat układu zasilania (tzw. napięcia przedpięcia) siatki lampy 6S33S

Wykaz elementów:
   M2 - dowolny mostem na napięcie 200V/1A
   T1 - BD244
   DZ1 - dioda Zenera na napięcie 90V
   R1 - 4K7
   R2 - 4K7
   R3 - 4K7
   PR1 - 4K7
   C5 - 100µF/160V
   C6 - 10µF/160V
   C7 - 10µF/100V
   C8 - 1µF/100V

     A oto jak został zmontowany zasilacz. Poszczególne elementy zostały oznaczone w taki sam sposób jak na schemacie ideowym.

     Czas na chwilę oddechu. Tak wygląda podstawa, na której mamy już trzy napięcia (U1, U2 i U3) niezbędne do zasilania układu wzmacniacza.

     Czwarta sekcja zasilacza to układ dostarczający napięcie anodowe lampy 6N1P. Schemat zasilacza anodowego pokazany jest na rysunku poniżej.


Schemat zasilacza anodowego lampy 6N1P

Wykaz elementów:
   M3 - cztery diody BY55 zbocznikowane kondensatorami 200pF
   T2 - MJE13005
   D1 - 1N4007
   DZ2...DZ5 - dioda Zenera 100V/1,3W
   R4 - 20/5W
   R5 - 10K/2W
   R6 - 4K7
   C9 - 220µF/500V
   C10 - 100nF/1000V
   C11 - 220µF/500V
   C12 - 100nF/1000V
   C13 - 22µF/450V
   C14...C18 - 100pF

Tak wygląda zasilacz zmontowany na podstawie. Oznaczenia elementów są zgodne ze schematem ideowym.

Kondensatory elektrolityczne C9 i C11 zostały przyklejone do podstawy za pomocą pistoletu klejowego. Na kolejnej fotografii widać więcej szczegółów montażu.

    Piąta i ostatnia sekcja zasilacza to układ dostarczający napięcie anodowe lampy 6S33S. Schemat zasilacza pokazany jest na rysunku poniżej.


Schemat zasilacza anodowego lampy 6S33S

Wykaz elementów:
   M3 - cztery diody BY55 zbocznikowane kondensatorami 200pF
   Dl1 - dławik 10H/300mA
   C19 - 680µF/350V
   C20 - 0,1µF/1000V
   C21 - 680µF/350V
   C22 - 0,1µF/1000V

    Tak wygląda zasilacz anodowy lampy 6S33S. Kondensatory C19 i C21 zostały złożone z kilku (po 4 na każdą pojemność) elektrolitów połączonych równolegle.

Po uruchomieniu wszystkich sekcji zasilacza należy połączyć ich masy do jednego wspólnego punktu. Dzięki temu będzie można w prosty sposób połączyć punkt masowy całego zasilacza z pojedynczym punktem masy wzmacniacza. Odradzam stosowania wielu mas łączonych w różnych punktach (takie podejście prowadzi często do problemów z przydźwiękiem). Sposób połączenia mas sekcji zasilacza przedstawiony jest na fotografii. Masy prowadzone są za pomocą przewodu w zielonej koszulce izolacyjnej.

Po próbach przeprowadzonych ze wzmacniaczem do opisanej konstrukcji zasilacza wprowadziłem trzy drobne zmiany. Nie są one konieczne, ale aby opis był pełen pokrótce je przedstawię.

Modyfikacja numer 1

Ponieważ zastosowałem dosyć mały radiator w celu zmniejszenia mocy strat na stabilizatorze żarzenia lampy 6N1P-EW pomiędzy mostek prostowniczy a stabilizator wstawiłem rezystor o wartości 1 oma - na fotografii oznaczony jest on symbolem R.

Modyfikacja numer 2

Na forum dyskusyjnym Triody pojawił się wątek dotyczący zbawiennej (z punktu widzenia bezpieczeństwa) roli rezystora bocznikującego kondensatory elektrolityczne w zasilaczach wysokiego napięcia. Wprawdzie o tym wiedziałem, ale potrzebowałem srogiego 'kopnięcia' aby docenić fakt, że napięcie na kondensatorach może być niebezpieczne nawet po dłuższym czasie po wyłączeniu zasilacza. Tak więc zbocznikowałem kondensatory zasilacza napięcia anodowego lampy 6N1P-EW rezystorem 200K (element oznaczony jako R)

Modyfikacja numer 3

Z powodów jak wyżej zbocznikowałem kondensatory elektrolityczne w zasilaczu napięcia anodowego lampy 6S33S-W (rezystor R o wartości 100K).
Nie zastosowałem dodatkowego bocznikowania w zasilaczu ujemnego napięcia siatki lampy końcowej gdyż takową rolę wystarczająco skutecznie pełnią: potencjometr montażowy PR1 i rezystor R3 pokazane wcześniej na schemacie tej sekcji zasilania.

[cdn]

[powrót]

gsmok

[Dział DIY]

© 2004 FonAr Sp. z o.o. e-mail: waw@fonar.com.pl