|
Wzmacniacz OTL na 6S33S |
|
Moja lampowa kariera trwa dość
króciutko, bo nie cały rok. Mimo to w tym czasie dowiedziałem się
naprawdę sporo na temat lamp elektronowych. Jestem raczej człowiekiem czynu, wiec
najpierw praktyka, później teoria i
poznanie zjawisk rządzących danym urządzeniem. Podejście może niezbyt właściwe powiedzą niektórzy.
Wyszło coś takiego jak na powyższym zdjęciu. Niestety gdzieś "walnąłem się" w obliczeniach i kupiłem za mało ceownika w którym "siedzą" podstawki pod lampy stopnia końcowego, co niestety widać na zdjęciach.
Pierwotnie użyte we wzmacniaczu lampy to
6N1P - stopień wejściowy, 6N6P - inwerter i sterownik lamp stopnia końcowego, no i 6C33C.
Odnośnie wspomnianych wcześniej zmian w zasilaniu to w przeciwieństwie do wartości podanych w oryginalnym projekcie - 4700µF/200V - zastosowałem 740µF/250V, dławiki wyparte zostały przez rezystory drutowe 12Ω/10W, dołożyłem równolegle do każdej dużej pojemności po 100nF. Konfiguracja filtru zasilacza to CRCRCR. Oczywiście we wszystkich zasilaczach każda dioda jest bocznikowana kondensatorkiem 10nF. W zasilaczu anodowym stopni wejściowych użyłem stabilizatora VB408, ale wkrótce zostanie on wymieniony na jakiś mocniejszy. Lampy ECC99 i ECC82 są żarzone prądem stałym stabilizowanym, niestety lampy mocy już tylko wyprostowanym i filtrowanym przez 2 kondensatory 68000µF (filtr CLC). Na pokazanych zdjęciach pojemności te nie są widoczne.
Na kolejnym schemacie przedstawiony jest układ zabezpieczenia wyjścia wzmacniacza przed pojawieniem się napięcia stałego.
Poprzez rezystory R3 i R4 tworzona jest sztuczna masa. Jeżeli któreś z napięć zasilających (wyjścia wzmacniacza, zasilanie układu) ulegnie zmianie, to w punkcie wskazanym strzałką pojawia się napięcie stałe. Jeżeli w tym punkcie panuje dodatnie napięcie, to przewodzi T1, jeżeli zaś ujemne to przewodzi T2. W obydwu przypadkach przewodzi również T3 i na złączu "Do sterownika" pojawia się stan wysoki informując mikrokontroler o zaistniałym fakcie. Wówczas otwarty zostaje przekaźnik dołączający głośniki. Kondensator C1 zapewnia, że tylko sygnał stały we wskazanym punkcie uaktywni zabezpieczenie. W zależności od pojemności można regulować czas zadziałania zabezpieczenia. Wzmacniacz jest nadal w fazie budowy. Nie posiadam jeszcze transformatorów (zamówione ale nie wykonane :( i blach wierzchnich. W domyśle ma to
być stal kwasoodporna o gruboścoi 1.5mm, polerowana. Widoczne na wcześniejszych
zdjęciach zasilacze na płytkach uniwersalnych zastąpione będą odpowiednikami na laminacie.
Postanowiłem również stopnie wejściowe wykonać tą technologią - pomyślałem czemu nie, przecież w pierwszym projekcie
ten "patent" sprawuje się w miarę dobrze.
Chwilowo to tyle co mogę napisać o konstrukcji tego egzemplarza. Jeżeli pominąłem jakieś detale, to będę starał się je na bieżąco uzupełniać, tak jak i aktualne postępy w budowie urządzenia. [cdn] Krzysztof |
|
© 2004 FonAr Sp. z o.o. e-mail: waw@fonar.com.pl |